10 wskazówek do zmiany nawyków żywieniowych

By  | 

Są to pewne wskazówki do tego, jak zacząć zmieniać swoje nawyki. To nawyki pomagają nam w codziennych wyborach żywieniowych. Jak mamy coś ” w nawyku” jest nam łatwiej. Prawda? Spróbować nic nie szkodzi:) Wprowadź je pojedynczo, spokojnie. Bez względu na kolejność;)

Nie czekaj.. zacznij:

  • Odstaw nabiał, ponieważ..
  • Odstaw część zbóż, ponieważ…
  • Dbaj o jelita, ponieważ..
  • Wybieraj dobrej jakości węglowodany i dostosuj je do swoich potrzeb, ponieważ…
  • Pij wodę i ziołowe herbatki, ponieważ..
  • Trenuj, ponieważ…
  • Nie bój się zdrowych tłuszczy, ponieważ..
  • Postaw na warzywa, ponieważ..
  • Naucz się relaksować i organizować własny czas, ponieważ..
  • Kontroluj stan swojego organizmu, ponieważ..




1. Nabiał – jeść czy nie?

Nabiał, czyli produkty mleczne (nie zaliczamy tu jajek jak niektórzy sądzą).
Obecnie dostępne mleko i jego przetwory są napakowane między innymi hormonami.  Mleko jest dobre, ale dla małego dziecka w okresie karmienia piersią. Nabiał jest także bardzo alergiczny. Wiele osób nie toleruje laktozy (cukier mleczny), czy białek mlecznych z np. kazeiny czy serwatki. Dla osób zdrowych też nie jest obojętny. Nabiał może wywołać uwolnienie sporej ilości insuliny (hormon trzustki) oraz gromadzenie zbędnej wody w organizmie. Biorąc pod uwagę, że coraz więcej osób ma zaburzoną gospodarkę cukrową, zjawisko ciągle podniesionej insuliny nie jest korzystne, ani dla zdrowia ani gdy chcemy zrzucić parę kilo, gdyz może prowadzić choćby do insulinooporności.

 2. Zboża – jeść czy nie?

Co do tego jest wiele kontrowersji. Są przeciwnicy są i zwolennicy. Obecnie zaczyna się unikać zbóż ze względu na „modę” na gluten. Ale czy to tylko moda??? Moim zdaniem nie.  Ma to też swoje uzasadnianie. Gluten to białko zbóż (nie jedyne białko zbożowe), na które coraz więcej z nas ma alergie czy nietolerancję. Zboża posiadają też kwas fitynowy, który jest antyodżywczy (czyli witaminy i minerały, które spożywamy, wcale nie zostają przez nasz organizm wykorzystane. Tak jakbyśmy ich nie dostarczyli).
Badania wykazały, że gluten powoduje wzrost przepuszczalności jelit dla choćby toksyn czy bakterii.  Zwiększa to ryzyko dostania się do naszego ciała „intruzów” , może uszkodzić jelita czy wywołać stan zapalny (reakcję immunologiczną). Myślę, że lepsze zdrowie i samopoczucie jest ważniejsze niż miłość do chleba. Szczególnie kiedy można go zrobić w wersji – noł gluten.

 3. Jelita- „ drugi mózg”.

Jeśli nie pracują prawidłowo – to nasze założone cele są skazane na porażkę. Dlatego tak ważne są badania i monitorowanie  własnego ciała.   To tu odbywa się wchłanianie składników odżywczych. Jelita są także ważnym elementem w funkcjonowaniu naszego układu immunologicznego (odpornościowego).  Jeśli praca jelit jest zaburzona, to możemy jeść… a czasem być niedożywionym.  Odpowiadają one także za utrzymanie dobrych składników odżywczych wewnątrz organizmu, a złych poza nim. Ma to duży wpływ na zdrowe funkcjonowanie naszego układu pokarmowego.

 4. Węglowodany w diecie.

Ach te węgle..:) Kto nie lubi cukierków, ciastek… jednak nie są to pożądane formy węglowodanów w diecie.
Poziom węglowodanów powinniśmy dostosować indywidualnie do swoich potrzeb, celów.. zdrowia.   Wybierać te najmniej przetworzone. Jeśli macie problem ze spaniem – super sprawdzają się węgle na noc. Jeśli macie mocny trening – skierujcie węgle około treningowo…  Jeżeli cierpimy na problemy z insuliną to może być jeszcze inaczej… Nie ma jednego złotego środa… a każdy z nas jest inny. Dlatego nie możemy zamykać się na utarte schematy  (bo białko to na noc, węgle absolutnie… Bo na śniadanie to płatki, a sam owoc to już posiłek…)
Pamiętając o jelitach, lepiej jest wybierać formy węglowodanów bezglutenowe, czyli np. kasza gryczana, jaglana, komosa ryżowa…. Nawet ziemniaki, jeśli nie mamy problemu z autoagresją naszego organizmu (np. problemy z tarczycą). Jeśli jesteśmy zdrowi, podkreślam… zdrowi i czasem zjemy coś z poza menu to nie popadajmy w paranoję. Węgle – temat rzeka…

 5. Woda, woda..

Każdy raczej wie, jak ważne jest uzupełnianie płynów. Jednak nie każdy to robi. Gdy odczuwasz suchość w ustach, oznacza to, że Twój organizm już jest w pewnym procencie odwodniony. Jest to bardzo zły stan dla funkcjonowania naszego ciała. Jeśli masz problem z piciem wody, nastaw sobie przypominajkę w telefonie 🙂
Warto też wdrożyć do diety picie ziół. Mają naprawdę fajne właściwości. Choć wiele osób mówi, że nie będzie pić trawy 🙂 Morwa biała, pokrzywa, melisa, czystek, lipa, brzoza… wiele wiele innych. Pamiętajcie tylko, żeby zachować umiar. Mogą nam pomóc w wielu dolegliwościach.

 6. Trenuj dla zdrowia.

Ileż ludzi obecnie nie ma żadnej aktywności fizycznej w życiu. Bieg po bułkę lub do McDonald’s sie nie liczy 🙂 Ważne, aby znaleźć coś co sprawia nam frajdę. Przecież jest tyle możliwości. Rolki, rower, spacery, gry zespołowe, bieganie… and so on… Pamiętajcie, żeby także w jakiś sposób wzmacniać nasze mięśnie, które z wiekiem stają się słabsze. Nie musi to być od razu trening na siłowni. Ale obecnie jest tyle dostępnego sprzętu domowego, że nawet najprostszy zestaw hantli, czy butelki z wodą/piaskiem wystarczą, żeby zrobić fajny trening oporowy: krótki ale skuteczny i nie będzie wymówki: nie mam czasu!

 7. Zdrowe tłuszcze.

Tłuszcze to doskonale źródło energii.  Są także niezbędne w wielu procesach metabolicznych.  Dają także sytość na dłużej, nie podnosząc nie potrzebnie poziomu cukru we krwi.  Co więcej – w skrócie: jeśli masz insulinę non stop na wysokim poziomie i nie dajesz jej opaść (cały czas Twoje ciało dostaje sygnał, że trzeba zbijać cukier bo najadłeś się np. ciastek czy ładujesz węgle mimo, że wcale nie musisz lub nie powienieneś z jakichś względów, a posiłki sa zbyt częste) wtedy twoje szanse na spalanie tkanki tłuszczowej są nikłe, bo dostęp do innego hormonu – glukagonu  – jest zablokowany i proces spalania tkanki tłuszczowej jest utrudniony.
Tłuszcze podnoszą  poziom cholesterolu?? To już dawno mit i nie prawda. Nie bój się tłuszczy.
U mnie króluje kokos w każdej postaci. Nie wyobrażam sobie też śniadania bez jajekz żółtkiem.
Nie zapominaj o Omega3, które są przeciwzapalne. Jednak pamiętaj, że kwasy tłuszczowe wielonienasycone (Omega3 i Omega6) są niestabilne, dlatego należy uważać z ilością, sposobem obróbki, przechowywaniem. Mogą ulegać utlenieniu i zwiększać ilość wolnych rodników w naszym organizmie ( wolne rodniki moga między innymi uszkadzać nasze DNA)... wiesz, że właśnie choćby z tego powodu olej roślinny powinieneś wyrzucić z kuchni?

 8. Postaw na warzywa.

Warzywa są dla Ciebie dobre :). Są źródłem między innymi cennych witamin, minerałów i błonnika. Zawierają wiele przeciwutleniaczy, które pomogą Ci w walce z wolnymi rodnikami. Korzyści z jedzenia warzyw jest mnóstwo! Nie lubisz warzyw? TO POLUB 🙂 Napełnij swój talerz czy pojemniczek kolorywmi warzywami… użyj wyobraźni. Nie zacinaj się na trzech pomidorach koktajowych.  Znajdź swój sposób na warzywa:)
Jednak pamiętaj, że są schorzenia, które wykluczają niektóre z nich.

 9. Organizacja dnia w czasie ”Diety”.

Często słyszę: nie mogę, nie dam rady, nie mam czasu, to za trudne…
Uważam, że nie ma rzeczy nie możliwych, wszystko się da… tylko potrzebne są chęci i determinacja.
Przeanalizuj tryb swojego życia. Dostosuj kwestie dietetyczne do swoich możliwości czasowych.  Nie rzucaj się na pięć różnych posiłków skoro wiesz ze pięciu różnych nie ugotujesz bo nie masz czasu, po czym twierdzisz ze dieta jest nie do ogarnięcia.  Mierz siły na zamiary jak to mówią.  Ja zawsze gotuje więcej niż na jeden raz. Nie mam tyle czas, żeby stać przy kuchni cały dzień. Nie kombinuje, gdy nie mam czasu w tygodniu. Ma być szybko, zdrowo i sprawnie. Doszłam już do wprawy, dojdziesz i Ty 🙂 Ja gotuję w wolnej chwili lub wieczorem. Wiem, że są osoby, które wstają i gotują nad ranem.  Wszystko to tylko kwestia zorganizowania siebie. Nie marnuj czasu na gadanie że nie możesz i narzekanie… w tym czasie już mięso było by gotowe 🙂 Zobaczysz, że przy dobrej organizacji, będzie jeszcze dużo czasu na relaks. Odpoczynek to kolejna sprawą, której niektórzy muszą się nauczyć. Czasem warto odpuścić… zwolnić… i się zregenerować…

10. Kontroluj własne ciało.

Kiedy ostatnio odwiedzaliście lekarza? Lekarza… kiedy zrobiliście ostatnio badania krwi? Ludzie częściej dbają o stan auta niż siebie. A potem jest wielkie zaskoczenie: dlaczego się źle czuję? Nie czekaj, aż coś się wydarzy.. czasem sytuacja może być już skomplikowana. Nie ignoruj sygnałów swojego ciała. Ono da Ci znać, że coś się dzieje. Naucz się wsłuchiwać w swój organizm. Rób regularny „przegląd” 🙂

Jeżeli masz jakieś pytania, lub ten artykuł pomógł Ci w jakiś sposób. Powiedz mi o tym w komentarzu poniżej.





Dołącz do mnie na Facebooku i bądź na bieżąco z nowościami w żywieniu i treningu.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *